Polski system opieki zdrowotnej polega zapewnieniu każdemu obywatelowi równego dostępu do opieki zdrowotnej. System ten finansowany jest ze środków publicznych. Głównym źródłem finansowania tegoż systemu są ubezpieczenia w narodowym funduszu zdrowia, a tak zwane środki publiczne to nic innego jak w przeważającej większości obowiązkowa składka ubezpieczeniowa, którą płacą wszyscy obywatele RP, a jej wysokość ustalona została na 9% dochodów osobistych. Ale już trwają konsultacje nad podwyższenie tej stawki. Powodem jest zły stan publicznej opieki zdrowotnej. Wiele szpitali znajduje się w opłakanym stanie finansowym, szpitale zadłużone są na wiele milionów złotych. Część z nich już została zamknięta, na zabiegi specjalistyczne pacjenci czekają miesiącami, strajki załóg szpitalnych dopełniają reszty. Czy w takiej sytuacji istnieje szansa na wyjście z tej zdrowotnej zapaści? Czy same ubezpieczenia wystarczą, czy też niezbędna staje się pomoc finansowa państwa?
- Pacjenci takich szans raczej nie widzą, jeżeli oczywiście nic się nie zmieni – twierdzi jeden z nich – a najgorsze jest to, że nikt się tym wszystkim nie przejmuje. W najgorszej sytuacji są właśnie pacjenci, bowiem to pacjenci czekają w kilometrowych kolejkach do specjalistów, to pacjenci traktowani są przez całą służbę zdrowia jak zło konieczne, to właśnie pacjenci łożą na tę służbę zdrowia. To również, a może przede wszystkim, pacjenci ponoszą konsekwencje, zmian organizacyjnych, ograniczeń finansowych, wszelkich, najczęściej złych decyzji dotyczących funkcjonowania służby zdrowia. Nadal też, mimo wielokrotnych zapowiedzi, nic się w sprawie naprawy opieki zdrowotnej polskich obywateli nie dzieje.
Kolejne strajki lekarzy, pielęgniarek oraz personelu pomocniczego, odkładane na bliżej nieokreślony czas operacje chirurgiczne, umierający pacjenci, którzy nie otrzymali na czas pomocy lekarskiej, dopełniają obrazu stanu w jakiej znalazła się polska służba zdrowia. Wali się cały system opieki zdrowotnej, a kolejne rządy poprzestają na dysputach o stanie polskiej służby zdrowia. Zamiana Kas Chorych na Narodowy Fundusz Zdrowia to jedyne co się udało przeprowadzić. Ale czy taka zamiana była konieczna to już zupełnie inna sprawa, Natomiast z pewnością reorganizacja zwiększyła koszty funkcjonowania tego ciała, które samo w sobie jest chore, a powinno właśnie chorym pomagać. Skoro więc ubezpieczenia nie wystarczają, skoro stawki są ponoć za niskie, skoro nie sprawdza się obecny system, to może zastosować inne rozwiązania? Może wzorce państw zachodnich się u nas sprawdzą? Może potrzebne są bardziej radykalne posunięcia? Jedno jest pewne, panujący obecnie system nie sprawdził się, potrzebne są zmiany – natychmiastowe zmiany.
O tym, że zmiany są potrzebne wiedzą wszyscy, tylko nie ma mądrych jak do takich zmian doprowadzić. W przeciwnym razie coraz dłużej będziemy czekać na wizytę u lekarza specjalisty, coraz gorsza będzie jakość świadczeń zdrowotnych, coraz więcej lekarzy i pielęgniarek będzie wyjeżdżało za granicę, stale też będą też rosły zadłużenia szpitali. Czarny scenariusz podobno już się sprawdził. Czy może być jeszcze gorzej?…